Pomoc do bigowania i klejenia
Jak małe magnesy umożliwiają konstruowanie złożonych geometrycznych figur z papieru
Online od: 16.02.2009
0
Jeśli próbuje się składać z papieru/tektury (lub innego łatwego w obróbce materiału) bryły puste w środku, to (przynajmniej w przypadku brył zamkniętych) prędzej czy później dochodzi się do momentu, w którym pozostałych klapek do klejenia po prostu nie da się już ładnie skleić: dwóch łączonych elementów nie da się ścisnąć palcami z obu stron.
Jedna ze stron znajduje się bowiem wewnątrz bryły.
Oczywiście, jak zawsze, z pomocą przychodzą supermagnesy (Q-05-04-01-G,
S-03-01-N
lub inne): najważniejsze, żeby były małe, miały stosunkowo duże namagnesowane powierzchnie i były tanie :-).
Po prostu w „newralgicznym punkcie”, w którym nie da się już porządnie unieruchomić ostatnich zakładek kleju, umieścić jeden z małych magnesów przez pozostały otwór w korpusie.
Odpowiednie miejsca unieruchomić klejem i zamknąć korpus.
Następnie przeciągać po zewnętrznej stronie nad miejscem klejenia drugi magnes (lub ferromagnetyczny przedmiot, na przykład długopis) jako przeciwwagę.
Magnes dociska od wewnątrz zakładkę kleju i zapewnia dobre przyleganie.
Niestety magnesu nie widać wewnątrz korpusu, ale na tym filmie można zobaczyć, że przyciąga go długopis.
W przypadku pudełka kartonowego (osłona ochronna na rombokuboktaedr) bardzo pomocne okazały się również Magnesy kostki W-05-G: unieruchamiały miejsca klejenia niczym miniaturowe ściski stolarskie.
To praktyczne rozwiązanie, ponieważ sztywniejszy karton niechętnie się wygina i ma tendencję do ponownego rozchodzenia się w miejscach klejenia, które nie zdążyły jeszcze całkowicie wyschnąć.
Cała zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
Bez wyraźnej zgody treści nie wolno kopiować ani w żaden inny sposób wykorzystywać.
Bez wyraźnej zgody treści nie wolno kopiować ani w żaden inny sposób wykorzystywać.