Uchwyt na wężyk do picia
Wygodne rozwiązanie – koniec z uchwytami zaciskowymi!
Online od: 20.11.2008
0
Raz lub dwa razy w roku chodzę z przyjaciółmi na wędrówki.
Najczęściej jesteśmy w drodze ok.
tydzień, ze wszystkim, co jest potrzebne do przetrwania: kuchnia polowa, namiot, prowiant itd.
Podczas tegorocznej majowej wędrówki w ostatniej chwili zauważyłem, że brakuje uchwytu zaciskowego do mojego wężyka do picia.
Bez niego wężyk cały czas zwisa w dół i traci wodę – a woda to bardzo ważna sprawa podczas wędrówek.
No cóż: miałem tylko 2 minuty, potem musieliśmy ruszać na pociąg.
W kilka sekund sprawa była jasna: *ratsch**ratsch* oderwałem dwa paski zwykłej taśmy typu „duct tape”, jednym paskiem przymocowałem do szelki plecaka S-12-06-N,
a drugim przykleiłem trzy małe S-05-02-N52N
do wężyka na wodę.
Dałoby się to zrobić ładniej (całość wygląda dość pognieciona), ale w tamtej chwili, jak już wspomniałem, liczył się pośpiech.
Konstrukcja mimo to spełniła swoje zadanie znakomicie.
Podczas tygodniowej wędrówki wężyk do picia ani razu nie odczepił się i mogłem go po prostu chwycić, gdy w krótkiej przerwie (albo nawet podczas podejścia) chciałem szybko się napić.
Zero dłubania, przypinania klamry, odpinania sprzączek czy tym podobnych czynności: po prostu wziąć wężyk, napić się, a potem znowu go „zaczepić”: KLASA!
Konstrukcja spodobała mi się tak bardzo, że oryginalnego uchwytu na wąż już w ogóle nie używam.
Jednak nadałem jej jeszcze ładniejszą formę:
Małe S-05-02-N52N magnesy walcowe
przymocowałem przezroczystą taśmą klejącą do wężyka do picia.
Całość wygląda dzięki temu jeszcze bardziej elegancko.
Uwaga: Osoby z rozrusznikiem serca nie mogą pod żadnym pozorem przymocowywać magnesów w okolicy klatki piersiowej (jak tutaj na szelce plecaka)!
Cała zawartość tej strony jest chroniona prawem autorskim.
Bez wyraźnej zgody treści nie wolno kopiować ani w żaden inny sposób wykorzystywać.
Bez wyraźnej zgody treści nie wolno kopiować ani w żaden inny sposób wykorzystywać.